24-letni Warholm, dwukrotny mistrz świata i rekordzista Europy na 400 m ppł, zapowiadał próbę poprawienia najlepszego wyniku w historii na dystansie 300 m ppł. I spełnił te plany. Od 2002 roku rekord świata należał do Brytyjczyka Chrisa Rawlinsona i wynosił 34,48. Warholm pokonał ten dystans w 33,78, bijąc rezultat Brytyjczyka o 0 Co się stanie, kiedy najlepszy pływak od czasów Michaela Phelpsa otrzyma dostęp do zakazanej technologii? Jak szybko będzie w stanie pokonywać kolejne metry na basenie? Niedługo będziemy mogli się przekonać. Amerykanin Caeleb Dressel – w ramach wyzwania SUB-20 CHALLENGE – założy poliuretanowy strój wyprodukowany przez Speedo. I, jako pierwszy człowiek w historii, spróbuje zejść poniżej dwudziestu sekund na “pięćdziesiątkę” kraulem. To kolejny sportowy projekt, który ma na celu sprawdzenie, jak daleko sięgają granice ludzkich możliwości. Świeżo w pamięci mamy w końcu wyczyn Eliuda Kipchoge, który pod koniec 2019 roku złamał barierę dwóch godzin w biegu maratońskim. “INEOS 1:59” nie wzięło się jednak z niczego. Nowy trend? Jako pierwsze potencjał najlepszych sportowców świata, w tym przypadku biegaczy długodystansowych, postanowiło sprawdzić Nike. Amerykańska firma w 2016 roku wystartowała z projektem “Breaking2”, do udziału, w którym zaproszono trójkę zawodników. Nie tylko Kipchoge, ale także Lelisa Desisa oraz Zersenaya Tadese. Lekkoatleci zostali wyposażeni w najnowocześniejsze buty Vapor Fly Elite i ruszyli z przygotowaniami, które potrwały rok. Choć na przedsięwzięcie wyłożono prawdziwą fortunę, szacowaną na kilkanaście milionów dolarów, celu nie udało się osiągnąć. Kipchoge jako jedyny z trójki w ogóle zbliżył się do granicy dwóch godzin, ale i jemu zabrakło dwudziestu sześciu sekund. Niezły klops, prawda? Na szczęście człowiek, jak to ma w zwyczaju, uczy się na błędach. INEOS wyciągnęło wnioski z niepowodzenia Nike. I, obierając już znajomą ścieżkę, a także ulepszając to, co wymagało ulepszenia, zaprowadziło Kipchoge do sukcesu. Pod koniec 2019 roku kenijski biegacz został pierwszym człowiekiem na świecie, który na własnych nogach pokonał dystans maratoński w czasie poniżej dwóch godzin. Projekt Speedo, którego głównym bohaterem będzie Dressel, nie ma za sobą równie bogatej historii. Firma specjalizująca się w sprzęcie pływackim po prostu skontaktowała się z Amerykaninem i zaprosiła go do udziału w takim projekcie. A ten – przy aprobacie swojego trenera Gregga Troya – oznajmił, że się zgadza. What happens if you put the fastest swimmer on the planet in the original super suit…#Sub20in20 #TeamSpeedo #GlowAgain — Speedo (@speedo) December 5, 2020 – Ze wszystkich ludzi to właśnie Troy mnie do tego namówił. Kochał ten pomysł, a mi również się spodobał. Pomyślałem, że to może być dobra zabawa. Nigdy wcześniej nie miałem okazji ścigać się w “super stroju”, przed 2010 rokiem byłem za młody. Nie wiem, czego się spodziewać. Ale na pewno wynik będzie dobry – mówił sam Dressel w podcaście “SwimSwam”. Stroje poliuretanowe zostały zbanowane pod koniec 2009 roku. Od tamtego czasu pływacy zakładają na siebie tylko tekstylia, które – w przypadku panów – mogą sięgać maksymalnie od kolan do pępka. Dressel miał wówczas 13 lat, więc podobnie jak my – erę “gwiezdnych wojen” w światowym pływaniu poznał tylko z perspektywy trzeciej osoby. Ubierasz albo nie wygrywasz “Skóra rekina” – tak nazywano strój, w którym na przełomie XX i XXI wieku pływał Ian Thorpe, najlepszy zawodnik tamtych czasów. Australijczyk medale zgarniał seryjnie, czym już się wyróżniał. Od tłumu odstawał jednak też za sprawą ciemnego kombinezonu, który niemal w całości pokrywał jego ciało – zostawiając tylko miejsce na twarz oraz dolną część nóg. Wkrótce wielu jego rywali poszło tym śladem – i zaczęło “ukrywać” swoje torsy. Sposobów, aby osiągnąć przewagę w basenie, na przestrzeni lat powstawało sporo. I wykraczały one poza sam trening. Przykładowo – pełna depilacja. Ale to nic w porównaniu do wyścigu zbrojeń, który rozpoczął się właśnie od sukcesów Thorpe’a. Firmy zaangażowane w światowe pływanie zaczęły seryjnie wypuszczać coraz to nowsze stroje, które stanowiły gwarancję lepszych wyników. Chcąc czy nie chcąc – wszyscy pływacy, którzy pragnęli odnosić międzynarodowe sukcesy, musieli się do tego dostosować. I co chwilę testować nowe modele cudownych kombinezonów. Kolejny przełom nastąpił w 2008 roku. To wtedy Speedo – po wcześniejszych konsultacjach oraz współpracy z… NASĄ – wypuściło rewolucyjne stroje wykonane całkowicie z poliuretanu. Mówimy o prawdziwych zbrojach, które dawały wręcz komiczną przewagę nad osobami niebędącymi w nie odziane. Wkrótce inne firmy również zaczęły tworzyć stroje wyłącznie z tego materiału. Niech przemówią liczby – podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie zawodnicy zaprzyjaźnieni z poliuretanem zgarnęli… 94% złotych medali. Cóż, coś takiego odstawało od normy. Władze FINA, naciskane ze wszystkich stron, nie miały wyboru. Rozpoczęto śledztwo, które miało za zadanie sprawdzić, jak dużą przewagę dają super stroje i – ewentualnie – doprowadzić do ich zbanowania. Bo według większości – pływanie powinno być pływaniem, a nie Formułą 1. Czy nawet skokami narciarskimi. Argumenty przeciwników nowoczesnej technologii nie ograniczały się jednak tylko do tego. W strojach pływało się szybciej, owszem, ale również inaczej. Zawodnicy unosili się wyżej na wodzie, co dla niektórych było komfortowe, a dla innych – wręcz przeciwnie. Mówiono, że stroje promują pływaków gorszych technicznie i – przede wszystkim – sprinterów. A co w tym wszystkim najgorsze – trenerzy stopniowo nie układali treningów pod zawodnika, tylko starali się wyciągnąć jak najwięcej z nowinek technologicznych. Początkowo jednak władze światowej federacji pływackiej podchodziły do tematu bardzo ostrożnie. Dochodziło do sytuacji, w których zabraniali korzystać z jednych strojów, ale w innych, również poliuretanowych, nie widzieli nic złego. Koniec końców przed mistrzostwami świata w Rzymie w 2009 roku zalegalizowali kontrowersyjny sprzęt, dając wszystkim pływakom zielone światło na jego używanie. W kuluarach mówiło się jednak, że może dojść do zmiany tej decyzji – bo FINA potrzebowała więcej czasu na wydanie wyroku. Zwyczajnie nie chciano wywracać rywalizacji do góry nogami tuż przed tak ważnymi zawodami. Postępowanie federacji nie obyło się jednak bez fali krytyki, również ze strony samych zawodników. Mark Foster, jeden z weteranów światowych basenów, nie przebierał w słowach: – Mistrzostwa świata będą wojną strojów. Pływanie straciło swój blask. Chciałbym, żeby ten sport wrócił do korzeni, do dawnych kąpielówek, ale to się nie stanie. Sprawy zaszły za daleko. To biznes, za dużo pieniędzy jest w grze. Według mnie stroje pływackie to coś jak sterydy. Rekord świata na 50 metrów kraulem poprawił się o pół sekundy. Ja próbowałem zbić jedną dziesiątą przez wiele lat. Wystarczyło założyć nowy strój i od razu jesteś o pół sekundy szybszy. Brytyjczyk podkreślał też, że za lepszymi wynikami (w latach 2008-2009 padło… grubo ponad sto rekordów świata w przeróżnych konkurencjach i przedziałach wiekowych) wcale nie stoją jego koledzy po fachu. – To nie zasługa pływaków, tylko strojów. Stroje robią różnice i jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to kłamie. Niektórzy powiedzą, że są dobre dla pływania, ponieważ cały czas padają rekordy świata. Ja myślę, że to robienie sobie żartów ze sportu. Do rewolucji nawoływała też największa gwiazda sportów olimpijskich. Michael Phelps nie zdecydował się na podobną tyradę co Foster, ale oznajmił stanowczo: – Niech pływanie będzie z powrotem pływaniem. A w pewnym momencie zaczął odmawiać startów, dopóki FINA nie weźmie sobie uwag pływackiego środowiska do siebie. Pod koniec 2009 roku nowoczesne stroje zostały kompletnie wycofane z rywalizacji. Miała rozpocząć się nowa era pływania. Według wielu – znacznie wolniejsza era. Z dużej chmury… mały deszcz? Stroje to nie sterydy, ale również dają niesprawiedliwą oraz niezaprzeczalną przewagę. Jeśli odstawisz jedno czy drugie – nie będziesz w stanie osiągać równie dobrych wyników, co wcześniej. Brzmi logicznie, prawda? Nie ma się zatem co dziwić, że tuż po 2010 roku – w powszechnej opinii – atakowanie rekordów ustanowionych w czasach super strojów wydawało się niemożliwe. Pierwszą wielką imprezą, podczas której pływacy musieli radzić sobie bez technologicznego wsparcia, były mistrzostwa świata w 2011 roku w Szanghaju. Przed ich rozpoczęciem minął okres osiemnastu miesięcy od ostatniego rekordu globu na olimpijskim basenie. – Musimy przygotować się na długie czekanie. Pobicie rekordów w sprintach to kwestia przynajmniej dekady – mówił wówczas Milorad Kavić, wielki rywal Phelpsa. W tej sytuacji FINA zaczęła nawet zastanawiać się nad utworzeniem dwóch tabel z wynikami – w poliuretanowych strojach i bez nich. Ale ani do tego, ani do kompletnego wymazania nadmuchanych rekordów nie doszło. Zawodnicy, którzy pragnęli zapisać się na kartach historii, byli skazani tylko na siebie. Przede wszystkim mowa o mężczyznach, bo przecież w przypadku pań – stroje, choć wyłącznie teksykalne, wciąż opinały sporą objętość ich ciała (choć po 2010 roku zawodniczki musiały mieć odkryte plecy). Wspomniane zawody w stolicy Chin przyniosły jednak odrobinę optymizmu. Zawodnikom udało się ustanowić dwa najlepsze wyniki wszech czasów. Ich autorami byli Sun Yang oraz Ryan Lochte. Warto jednak podkreślić, że akurat Chińczyk rozprawił się z czasem z… 2001 roku. Ale już Amerykanin – faktycznie pokazał, że istnieje życie bez poliuretanu. Poprawił swój własny rekord świata z 2009 roku o dziesięć setnych sekundy. W kolejnych latach większość starych rekordów wciąż trzymała się twardo, ale niektóre faktycznie padały. Choćby w 2014 roku Chad Le Clos oraz Katinka Hosszu rozprawili się z dwoma wynikami na krótkich dystansach (kolejno 100 metrów delfinem oraz 100 metrów grzbietowym, na 25-metrowym basenie). Rok później Węgierka zgarnęła kolejny rekord, dołączyły do niej też Sarah Sjostrom oraz Katie Ledecky. Natomiast igrzyska w Rio de Janeiro jasno pokazały, że w tym sporcie granice tak naprawdę nie istnieją. Już w pierwszych dniach olimpijskich zmagań pływacy trzykrotnie stawali się najszybsi w historii. Adam Peaty na 100 metrów klasykiem, Hosszu na 400 metrów stylem zmiennym oraz australijska sztafeta na 4×100 dowolnym. Czy teorie typu “rekordy w super strojach są nieosiągalne” można było odłożyć między bajki? W dużej mierze tak. Choć parę wyników do dzisiaj budzi prawdziwą grozę. Sztandarowym przykładem jest wyczyn Chinki Liu Zige, która w 2009 roku, podczas mistrzostw kraju, przepłynęła dystans 200 metrów delfinem (na którym niegdyś najlepsza była Otylia Jędrzejczak) w czasie 2:01,81. Od momentu, kiedy stroje poliuretanowe zostały zakazane – nikt się do niej nie zbliżył. Ba, pływaczki mają nawet problem, aby dobić do granicy dwóch minut i pięciu sekund. Przytoczmy czas złotej medalistki z igrzysk w Rio – Mireia Belmonte wygrała z wynikiem… 2:04,82. Piekielne wyśrubowane są też rekordy panów w stylu dowolnym. 50 metrów, 100 metrów, 200 metrów, 400 metrów, 800 metrów – na tych dystansach najszybciej pływało się właśnie w niesławnym 2009 roku. Wyjątek stanowi wyścig na 1500 metrów kraulem, ale w nim historyczny wynik (z 2012 roku) należy do wspomnianego Suna Yanga, który w czasie swojej kariery dwukrotnie został przyłapany na dopingu. W marcu tego roku zdyskwalifikowano go… na osiem lat. Trudno po prostu ufać jego wcześniejszym sukcesom. Nie ma łatwo. Niektóre – sztucznie napompowane – czasy mają się naprawdę dobrze i wciąż czekają na pogromcę. Nie zmienia to jednak faktu, że świat pływania zrobił w ostatnich latach niesamowity progres i – tak naprawdę – każda kolejna impreza może przynieść fajerwerki. Rekordy rekordów. A już szczególnie, kiedy do basenu wskakuje Caeleb Dressel. Człowiek na misji – Caeleb jest niesamowity, to inna galaktyka. On pływa, jakby był z kosmosu! – mówił nam parę tygodni temu o Amerykaninie Kacper Majchrzak, polski pływak i medalista mistrzostw Europy, który miał okazję współzawodniczyć z nim podczas International Swimming League. Fenomen Dressela jest niezaprzeczalny. Do tego, że obecnie nie znajdziemy lepszego pływaka, nie trzeba nikogo przekonywać. Do tego, że od momentu, kiedy karierę zakończył Phelps, to właśnie on jest królem basenów – również. Ma zaledwie 24 lata, ale już trzynaście złotych medali mistrzostw globu. Mówi się, że nikt w historii nie był równie szybki na pierwszych piętnastu metrach, co on. Do wody wbija się jak pocisk i kiedy się z niej wynurza, z łatwością zyskuje zauważalną przewagę nad resztą stawki. W 2019 roku pobił rekord świata Michaela Phelpsa w wyścigu na 100 metrów stylem motylkowym. Uzyskał czas 49,50 – o 0,32 lepszy od odzianego w super strój rodaka. W listopadzie tego roku przy swoim nazwisku zapisał kolejne cztery rekordy. Jeden z nich – na 50 metrów kraulem (krótki basen). Ten dystans – podczas imprezy w Budapeszcie – pokonał w zaledwie 20,16 sekundy. Jego kolejnym celem będzie urwanie z tego czasu – przynajmniej – siedemnastu setnych. Powstaje jednak pytanie – czy Dressel faktycznie potrzebuje poliuretanowego stroju? Może dałby radę rozprawić się z dwudziestoma sekundami i bez niego? Bardzo możliwe, ale to na dobrą sprawę bez znaczenia. Eksperyment, w którym weźmie udział Amerykanin, pokaże, jak szybki byłby najlepszy pływak na świecie, gdyby cofnąłby się o jedenaście lat w czasie. Do ery “gwiezdnych wojen”. Niektórzy woleliby wymazać ją z pamięci, ale fakt faktem – odpowiedź na powyższe pytanie poznamy już w czwartek. KACPER MARCINIAK Fot.
W 2012 roku ustanowił rekord świata w Sharm el-Sheikh w Egipcie, nurkując na 125 m używając monopłetwy. Później tego samego roku Alexey pobił swój własny rekord świata, nurkując na 126 metrów w Dean”s Blue Hole na Bahamach, a na Mistrzostwach Świata AIDA w 2013 roku ponownie pobił ten rekord.

Na ME w pływaniu Otylia Jędrzejczak ustanowiła w Berlinie rekord świata na 200 m delfinem, a Bartosz Kizierowski wygrał na 50 m kraulem. W finale Polka uzyskała czas Poprzedni rekord globu, o 0,03 s gorszy od wyniku Jędrzejczak, należał do Australijki Susie O'Neill, która ustanowiła go 17 maja 2000 r. w Sydney. W historii polskiego pływania jest to pierwszy rekord świata ustanowiony przez kobietę. Poprzednio rekordzistami globu byli tylko Marek Petrusewicz na 100 m stylem klasycznym i Artur Wojdat na 400 m kraulem. "Kiedy tu przyjechałam, wiedziałam, że jestem w najwyższej formie, ale nigdy nawet nie śniłam, że osiągnę taki niewiarygodny wynik" - powiedziała po zwycięstwie Polka. Finał Polka rozpoczęła bardzo dobrze, ale po pierwszym nawrocie - na krótko - straciła pierwszą pozycję na rzecz Węgierki Evy Risztov. Jednak mniej więcej od 80. metra ponownie wysunęła się na prowadzenie i utrzymała je do końca. Złoty medal Jędrzejczak jest trzecim polskim medalem na ME w Berlinie. Wcześniej sama Otylia wywalczyła srebro na 100 m delfinem, a Bartosz Kizierowski brąz na 50 m stylem grzbietowym. Dzisiaj Kizierowski wystąpił w finale na 50 m kraulem i z czasem 22,18 s zdobył złoty medal, wyprzedzając Holendra Pietera van den Hoogenbanda oraz "cara" kraula Rosjanina Aleksandra Popowa, który w ten sposób nie osiągnął 10. tytułu mistrza kontynentu. "Dzisiaj jest wielki dzień dla Polski - powiedział Kizierowski. - Przed startem wiedziałem już, że Otylia pobiła rekord i właściwie czułem, że będę szczęśliwy, jak zajmę w swoim finale chociaż czwarte miejsce". Później Popow zdobył jednak 10. tytuł mistrza Europy, fenomenalnie finiszując w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym. A rozpoczął ostatnią zmianę na 6. pozycji... Na tym samym dystansie, co Kizierowski, ale wśród kobiet - nasza reprezentantka Agata Korc zajęła 6. miejsce, ale czasem 25,54 s po raz kolejny poprawiła własny rekord Polski. W sobotę 16-letnia Korc poprawiła swój rekord (25,72) w serii półfinałowej wynikiem 25,67. W finale najszybsza była Szwedka Therese Alshammar - 24,84. Niemiecka sztafeta kobieca 4x100 metrów stylem zmiennym poprawiła wynikiem rekord Europy. Niemki, które popłynęły w składzie Antje Buschschulte, Simone Weiler, Franziska van Almsick i Sandra Voelker, poprawiły własny rekord - ustanowiony przed rokiem podczas mistrzostw świata w Fukuoce. Na ME w Berlinie FvA zdobyła tym samym 4. złoty medal. Polscy rekordziści świata w pływaniu: 100 m stylem klasycznym Marek Petrusewicz - (1953 r.) Petrusewicz - (1954 r.) 400 m stylem dowolnym Artur Wojdat - (Orlando, 26 marca 1988 r.) 200 m stylem motylkowym Otylia Jędrzejczak - (Berlin, 4 sierpnia 2002 r.) KOBIETY 200 m stylem motylkowym 1. Otylia Jędrzejczak (Polska) (rekord świata) 2. Eva Risztov (Węgry) 3. Annika Mehlhorn (Niemcy) 4. Mireia Garcia (Hiszpania) 5. Francesca Segat (Włochy) 6. Roser Vives (Hiszpania) 7. Sara Oliveira (Portugalia) 8. Jekaterina Winogradowa (Rosja) MĘŻCZYŹNI 50 m stylem dowolnym 1. Bartosz Kizierowski (Polska) 22,18 2. Lorenzo Vismara (Włochy) 22,26 3. Aleksandr Wołyniec (Ukraina) 22,31 4. Pieter van den Hoogenband (Holandia) 22,34 5. Aleksander Popow (Rosja) 22,35 6. Stefan Nystrand (Szwecja) 22,67 7. Michele Scarica (Włochy) 22,78 8. Peter Mankoc (Słowenia) 22,96 IrP, Eurosport, pap

Czas uzyskany wtedy w Budapeszcie (7:41.73) daje mu w tej konkurencji 9. miejsce w tabeli wszech czasów. Niestety, od tamtej pory nie potrafi się choćby zbliżyć do tego rezultatu, na co miały też wpływ kontuzje. W swoim dorobku ma także brąz na 1500 m kraulem z mistrzostw świata na krótkim basenie rozgrywanych w Windsorze w 2016 roku.
Trzy rekordy świata były ozdobą wtorkowej popołudniowej sesji pływackich mistrzostw świata w Budapeszcie. Natomiast Amerykanka Katie Ledecky po triumfie na 1500 m kraulem została najbardziej utytułowaną zawodniczką w historii MŚ. Bicie rekordów globu rozpoczął Adam Peaty. Brytyjczyk najlepszy w historii wynik na 50 m stylem klasycznym ustanawiał tego dnia dwukrotnie; w porannych eliminacjach, a potem w półfinale. Obecnie wynosi on 25,95. Rekordy świata były jeszcze dziełem Kanadyjki Kylie Masse na 100 m stylem grzbietowym (58,10) oraz Amerykanki Lilly King na 100 m stylem klasycznym ( Ledecky wygrywając wyścig na 1500 m zdobyła w Budapeszcie już trzeci złoty medal. Łącznie 20-latka ma ich 12, o jeden więcej od rodaczki Missy Franklin. Polacy we wtorkowych finałach nie startowali. Dopiero w środę, w czwartym dniu mistrzostw, Biało-Czerwoni będą mieli swojego przedstawiciela w walce o medale. W finale na 800 metrów stylem dowolnym wystąpi Wojciech Wojdak, który w eliminacjach uzyskał drugi czas. Z kolei Jan Świtkowski nie awansował do finału na 200 metrów stylem motylkowym. Wyniki: mężczyźni 200 m stylem dowolnym 1. Sun Yang (Chiny) 2. Townley Haas (USA) 3. Aleksandr Krasnych (Rosja) 100 m stylem grzbietowym 1. Xu Jiayu (Chiny) 52,44 2. Matt Grevers (USA) 52,48 3. Ryan Murphy (USA) 52,59 kobiety 100 m stylem grzbietowym 1. Kylie Masse (Kanada) 58,10 - rekord świata 2. Kathleen Baker (USA) 58,58 3. Emily Seebohm (Australia) 58,59 1500 m stylem dowolnym 1. Katie Ledecky (USA) 2. Mireia Belmonte (Hiszpania) 3. Simona Quadarella (Włochy) 100 m stylem klasycznym 1. Lilly King (USA) - rekord świata 2. Katie Meili (USA) 3. Julia Jefimowa (Rosja)
Lekkoatletyka: znamy skład reprezentacji Polski na drużynowe mistrzostwa Europy 2021. Jeden z "Aniołków" potwierdził wysoką dyspozycję z ostatnich dni. Kaczmarek pobiegła w Bielsku-Białej 400 metrów w czasie 51,03 s, co stanowi piąty wynik w historii polskiej lekkiej atletyki. Tym samym wywalczyła minimum na igrzyska olimpijskie w

Paweł Juraszek (MKS 9 Dzierżoniów) czasem 21,68 zdobył złoty medal w wyścigu na 50 m stylem dowolnym podczas rozgrywanych w Lublinie pływackich mistrzostw Polski. Wynik ten jest nowym rekordem najlepszy rezultat było o 0,03 s gorszy i od blisko ośmiu lat należał do Konrada Czerniaka. Tym razem zawodnik AZS UMCS Lublin był drugi z wynikiem 22,09. Trzecie miejsce zajął Filip Wypych (AZS UŁ PŁ Łódź) - 22,21, a czwarte Paweł Sendyk (MKP Szczecin) - 22,42. Wszyscy wymienieni osiągnęli rezultaty lepsze od wymaganego przez Polski Związek Pływacki minimum na lipcowe mistrzostwa świata w Budapeszcie. "Pierwszego stycznia zapisałem sobie jako tegoroczny cel przepłynięcie 50 metrów w czasie 21,69. Dziś osiągnąłem wynik nawet lepszy o jedną setną sekundy, a więc mogę powiedzieć, że mentalnie byłem przygotowany na taki rezultat. Ponieważ z roku na rok trenuję coraz mocniej, czuję, że mogę pływać jeszcze szybciej, że tkwią we mnie rezerwy. Teraz będę chciał jak najlepiej przygotować się do mistrzostw świata" - powiedział Juraszek. W czwartek prawo startu w stolicy Węgier zapewniło sobie jeszcze sześcioro pływaków: Paulina Piechota (UKS 190 Łódź) na 800 m kraulem, Klaudia Naziębło (Juvenia Wrocław), Radosław Kawęcki (AZS AWF Warszawa) i Jakub Skierka (Cartusia Kartuzy) na 200 m st. grzbietowym, Wojciech Wojdak (BOSiR Brzesko) na 1500 m kraulem oraz występujący przed własną publicznością Jan Świtkowski (AZS UMCS Lublin) na 200 m st. motylkowym. "To złoto ma dla mnie szczególne znaczenie, bo zdobyłem je w moim Lublinie. Teraz przez dwa tygodnie pozostanę w domu trenując pod okiem taty Andrzeja. Później wrócę do USA, gdzie obok treningów trochę czasu będę musiał poświęcić nauce, która idzie mi dobrze, choć prymusem nie jestem. Przede wszystkim stawiam sobie coraz większe wymagania, co powinno się przełożyć na lepsze wyniki" - podkreślił brązowy medalista mistrzostw świata w Kazaniu sprzed dwóch lat. Medaliści pierwszego dnia: mężczyźni 50 m stylem dowolnym 1. Paweł Juraszek (MKS 9 Dzierżoniów) 21,68 (rekord Polski, minimum na MŚ) 2. Konrad Czerniak (AZS UMCS Lublin) 22,09 (min. MŚ) 3. Filip Wypych (AZS UŁ PŁ Łódź) 22,21 (min. MŚ) 200 m stylem motylkowym 1. Jan Świtkowski (AZS UMCS Lublin) (min. MŚ) 2. Michał Poprawa (AZS AWF Katowice) 3. Damian Chrzanowski (MZOS Płock) 200 m stylem grzbietowym 1. Radosław Kawęcki (AZS AWF Warszawa) (min. MŚ) 2. Jakub Skierka (Cartusia Kartuzy) (min. MŚ) 3. Mateusz Kasztelan (Kormoran Olsztyn) 1500 m stylem dowolnym 1. Wojciech Wojdak (BOSiR Brzesko) (min. MŚ) 2. Krzysztof Pielowski (Kormoran Olsztyn) 3. Paweł Krawczyk (BUKS Warszawa) sztafeta 4x200 m stylem dowolnym 1. AZS AWF Katowice (Wojciech Głyk, Michał Poprawa, Grzegorz Kłos, Rafał Bugdol) 2. AZS AWF Warszawa (Kacper Ćwiek, Adam Dubiel, Daniel Biś, Radosław Kawęcki) 3. Śląsk Wrocław (Jan Hołub, Maciej Jura, Wiktor Jaszczak, Kacper Klich) kobiety 50 m stylem dowolnym 1. Aleksandra Urbańczyk (AZS UŁ PŁ Łódź) 25,37 2. Anna Dowgiert (Warta Poznań) 25,76 3. Kornelia Fiedkiewicz (Juvenia Wrocław) 25,79 200 m stylem motylkowym 1. Paula Żukowska (Śląsk Wrocław) 2. Zuzanna Trambowicz (MKS SP-63 Bydgoszcz) 3. Wiktoria Musioł (unia Oświęcim) 200 m stylem grzbietowym 1. Klaudia Naziębło (Juvenia Wrocław) (min. MŚ) 2. Alicja Tchórz (Juvenia Wrocław) 3. Ludwika Szynal (AZS UMCS Lublin) 800 m stylem dowolnym 1. Paulina Piechotą (UKS 190 Łódź) (rekord Polski juniorów, min. MŚ seniorów) 2. Justyna Burska (AZS UWM Olsztyn) 3. Milena Karpisz (Piątka Konstantynów Łódź) sztafeta 4x200 m stylem dowolnym 1. AZS UMCS Lublin (rekord Polski juniorów) (Kamila Andrzejewska, Julia Adamczyk, Wiktoria Czarnecka, Ewa Osiniak) 2. AZS AGH Kraków (Anna Kawecka, Luigia Sirignano, Anna Kozłowska, Kamila Kunka) 3. UKS 190 Łódź (Aleksandra Knop, Dominika Urbaniak, Karolina Piechota, Paulina Piechota) (PAP) asz/ wkp/ cegl/

Red Bull podaje, że Felix wzniósł się na wysokość dokładnie 39,043 km, a czas swobodnego spadania wyniósł 4 minuty i 19 sekund. 21:24. To już oficjalne. Felix Baumgartner wznosząc się

opublikowano: 13-12-2007, 19:35 Trzy medale zdobyli polscy pływacy w pierwszym dniu mistrzostw Europy na krótkim basenie w Debreczynie. Na najwyższym stopniu podium stanęli Paweł Korzeniowski i Otylia Jędrzejczak, a srebro wywalczyła Katarzyna Baranowska. Wydarzeniem dnia okazał się finał 200 m stylem motylkowym kobiet. W fantastycznym stylu zwyciężyła obchodząca 24. urodziny Otylia Jędrzejczak, poprawiając wynikiem aż o pół sekundy rekord Chinki Yu Yang sprzed trzech lat. O drugi rekord świata postarał się Węgier Laszlo Cseh na 200 m stylem zmiennym - wymazując z tabel osiągnięcie Brazylijczyka Thiago Pereiry sprzed 25 dni. Na 200 m stylem grzbietowym rekord Europy pobił Austriak Markus Rogan - Paweł Korzeniowski, specjalista od stylu motylkowego, po raz pierwszy zdobył złoty medal mistrzostw Europy kraulem. Na 400 m popłynął poniżej rekordu życiowego, ale wystarczyło to do zwycięstwa. Blisko złotego medalu była też Baranowska na 200 m stylem zmiennym, prowadziła, ale na ostatniej długości basenu nie dała rady świetnie finiszującej Francuzce Camille Muffet. Najbardziej zaciętą walkę stoczyły na 50 m stylem klasycznym Julia Jefimowa i Janne Schaefer. W tym samym ułamku sekundy dotknęły ściany basenu i obie otrzymały złote medale. Podczas ceremonii dekoracji zagrano im hymny rosyjski i niemiecki. (PAP) © ℗ Podpis: PAP 100 m stylem grzbietowym. 100 m stylem grzbietowym – średni, ale najbardziej prestiżowy dystans w tym stylu. Jest to konkurencja rozgrywana na igrzyskach olimpijskich . Niedziela, 29 lipca 2012 (06:15) Chinka Shiwen Ye, czasem pobiła rekord świata na 400 m stylem dowolnym w pierwszym dniu zmagań pływaków na igrzyskach w Londynie. Zwyciężając w finale poprawiła o 1,02 s rezultat Australijki Stephanie Rice z poprzedniej olimpiady w Pekinie ( Zaledwie 16-letnia zawodniczka triumf zapewniła sobie fantastyczną dyspozycją na ostatnich 100 metrach, które pływaczki musiały pokonać kraulem. Po 250 m Ye była dopiero trzecia, a ostatecznie Amerykankę Elizabeth Beisel ( wyprzedziła o prawie trzy, a rodaczkę Xuanxu Li ( o prawie pięć sekund. Wczoraj na londyńskiej pływalni kibice byli świadkami też trzech rekordów olimpijskich. Rozpoczęła już w porannych eliminacjach na 100 m stylem motylkowym Amerykanka Dana Vollmer (56,25). Wieczorem analogicznym wyczynem popisał się Chińczyk Yang Sun, który wynikiem na 400 m stylem dowolnym zdobył złoty medal, a także wymazał z tablic rezultat Australijczyka Iana Thorpe'a z igrzysk w Sydney ( Do rekordu świata Niemca Paula Biedermanna zabrakło Sunowi zaledwie 0,07 s. Drugie miejsce dla Koreańczyka Taehwana Parka ( a trzecie dla reprezentanta USA - Pietera Vanderkaaya ( Na zakończenie rekord olimpijski ustanowiła sztafeta Australijek 4x100 m kraulem. Zawodniczki z antypodów osiągnęły rezultat o 0,61 s lepszy od wyniku Holenderek z Pekinu. Tym razem "Pomarańczowe" ( były drugie, brąz dla Amerykanek ( W grudniu 2014 r. został mistrzem świata na krótkim basenie w konkurencji 1500 m stylem dowolnym i pobił rekord Europy i mistrzostw z czasem 14:16,10. W 2015 roku na międzynarodowych zawodach zdobył łącznie 3 medale, dwa z nich na mistrzostwach świata w Kazaniu - złoty na dystansie 1500 m, a srebrny 800 m stylem dowolnym. W obu Information. Tokio 2020. Karsteren Warholm z rekordem świata na 400 m ppł. Przez Emil Riisberg. 03/08/2021, 03:41 GMT+2. Niesamowicie zakończyła się poranna sesja na stadionie lekkoatletycznym w Tokio. Norweg Karsten Warholm ustanowił rekord świata w biegu na 400 metrów przez płotki i został mistrzem olimpijskim. Foto: Eurosport.
Pytanie nie brzmi czy Ada pobije rekord świata, tylko kiedy ona pobije rekord świata - mówi Sebastian Chmara. - To co ona zrobiła na 400 metrów jest przede wszystkim wykładnikiem jej
.
  • bmf7duo2wt.pages.dev/707
  • bmf7duo2wt.pages.dev/422
  • bmf7duo2wt.pages.dev/968
  • bmf7duo2wt.pages.dev/213
  • bmf7duo2wt.pages.dev/571
  • bmf7duo2wt.pages.dev/843
  • bmf7duo2wt.pages.dev/854
  • bmf7duo2wt.pages.dev/836
  • bmf7duo2wt.pages.dev/463
  • bmf7duo2wt.pages.dev/455
  • bmf7duo2wt.pages.dev/962
  • bmf7duo2wt.pages.dev/707
  • bmf7duo2wt.pages.dev/413
  • bmf7duo2wt.pages.dev/249
  • bmf7duo2wt.pages.dev/966
  • rekord świata na 25 metrów kraulem