Nie muszę Wam mówić, jak to jest, kiedy czeka się na jakieś ważne wydarzenie. Sami doskonale wiecie, jakie wtedy towarzyszą nam emocje. Dopada nas stres, serce zaczyna mocniej bić, a każda kolejna minuta, wydaje się być dłuższa niż zwykle... Był piękny sierpniowy dzień. Od samego rana chodziłam w skowronkach, oczywiście za sprawą wymarzonego i upragnionego spotkania. Poprzedniej nocy ciężko było mi zasnąć. Dopadły mnie myśli, jak to będzie. Czy będzie tak jak zwykle, że nie będzie Nam brakowało tematów do rozmów? Czy spodobam Mu się na tyle, że będą kolejna spotkania? Ty i inne pytania, przychodziły mi wtedy do głowy. Jak każda kobieta, chciałam również zrobić na Nim dobre wrażenie. Długo zastanawiałam się, co założyć, żeby wyglądać jak najlepiej. Po chwili namysłu, postanowiłam założyć moją ulubioną, letnią sukienkę w kwiatki, z przykuwającym wzrok wycięciem na plecach. Do tego, założyłam białe trampki z Converse. Pokręciłam delikatnie włosy, zrobiłam delikatny makijaż i wtedy byłam gotowa. Pamiętam ten dzień jak dziś. Czekałam w umówionym miejscu, w parku. Mijały minuty, a On się nie pojawiał. Moje Przyjaciółki nawet wtedy były ze mną, nie tyle fizycznie, co psychicznie. Wspierały mnie i mówiły, żebym się nie stresowała i że na pewno wszystko będzie dobrze. W pewnej chwili dostałam wiadomość, że się chwilkę spóźni. Z powodu nieznajomości miasta, zabłądził. Siedziałam na ławce i rozglądałam się w każdą możliwą stronę. Siedziałam ze świadomością, że już jest bardzo blisko, że za chwilkę Go zobaczę. W pewnym momencie ujrzałam wysokiego mężczyznę, z telefonem w ręku, który swoim zachowaniem pokazywał, że kogoś szuka. Podobnie jak ja, swoim wzrokiem zerkał w różne strony. Byłam pewna, że to własnie Osoba, na którą czekam, z którą wymieniłam tyle słów, która mnie oczarowała swoim charakterem. Bez namysłu ruszyłam w kierunku fontanny, w której pobliżu był właśnie ON. Kiedy podeszłam bliżej, poczułam jeszcze większy stres i jeszcze mocniejsze bicie serca. Bałam się, że nie wypowiem ani jednego słowa. Na szczęście było inaczej. Powitał mnie miłym pocałunkiem w policzek i od samego początku było tak jak zwykle. Wspólne tematy, żarty, nic sie nie zmieniło. Szliśmy bardzo wolnym krokiem. Mijaliśmy po drodze moje liceum, więc pokazałam Mu, gdzie ono się znajduje. Większość naszego spotkania spędziliśmy na słynnych "schodkach". Siedzieliśmy, rozmawialiśmy i cieszyliśmy się chwilą, która trwała i o którą tak walczyliśmy. Niestety czas mijał nieubłaganie szybko. On musiał jechać do pracy. Jednak te dwie godziny, były na wagę złota. Jedno z moich marzeń się spełniło. Byłam Nim zauroczona. Nie chciałam się rozstawać, wręcz przeciwnie - czułam niedosyt. Miałam nadzieje, że to nie będzie pierwsze i ostatnie spotkanie. Kiedy usłyszałam Jego słowa, że ma nadzieje, że spotkamy się niebawem kolejny raz, bardzo się ucieszyłam. Byłam bardzo szczęśliwa i liczyłam, że to nie tylko słowa i chęć bycia miłym, ale coś więcej, co zbliży nas jeszcze bardziej do siebie.
Każde spotkanie jest inne i może nas zaprowadzić w unikalnym kierunku, ale trzeba mieć też na uwadze możliwość, że będzie to spotkanie nieudane. W takim przypadku trzeba się sympatycznie wycofać. W oceanie ryb jest masa. Druga strona me pewnie podobne odczucia i sama też chętnie się kulturalnie wycofa.
Znajomość przez internet , warto? Niedawno poznałam przez internet Przemka, mieszka o 120 km od miasta w, którym mieszkam ja. Tak jakby chodzimy ze sobą. Wczoraj powiedział, że w sierpniu wyjeżdża do Tunezji i będzie w Warszawie ( tam gdzie mieszkam ) i zaproponował spotkanie. Jesteśmy w tym samym wieku, gadalismy już przez
Pierwsze przyłapanie mężczyzny na kłamstwie staje się powodem do nieufności, która z czasem będzie tylko narastała. Skończy się to przeglądaniem prywatnych wiadomości i robieniem awantur przy każdym wyjściu z domu. Kobiety są w stanie usprawiedliwić każdą swoja agresje brakiem zaufania i to one będą się czuły pokrzywdzone.
INTERNETOWA ZNAJOMOŚĆ: najświeższe informacje, zdjęcia, video o INTERNETOWA ZNAJOMOŚĆ; Internetowa znajomość
.