Key and BPM for Szkło (DonDe rmx) by Buka. Also see Camelot, duration, release date, label, popularity, energy, danceability, and happiness.
video dodano: 2016-09-10 22:34 przez: Mateusz Natali Kolejny singiel z "Trzecich Rzeczy" tuż przed premierą albumu. Na bicie Kubi Producent. KęKę dopiero co zdążył wraz z Paluchem rozpalić scenę na Hip Hop Kempie (oglądaliście naszą transmisję na żywo?) a teraz seria dobrych wieści trwa... Za sukcesem Złotego debiutu poszedł jeszcze większy sukces Platynowej drugiej płyty - a single promujące "Trzecie Rzeczy" mimo trudnej tematyki i... Parę dni temu KęKę zapowiedział, że jego nowy album nazywać będzie się po prostu "Trzecie Rzeczy" i że zrezygnował z nadawania mu z góry sensu... Ten kto śledził ostatnio wymianę wiadomości KęKę i pewnej znanej marki wie, że był to jeden z najciekawszych konfliktów na scenie w ostatnich latach... FEST to pierwsze tego typu wydarzenie w regionie. W stolicy województwa podlaskiego nie zorganizowano dotąd festiwalu rapowego w podobnym... Tydzień temu, KęKę poinformował swoich słuchaczy o braku planów na nowy album i wstrzymaniu koncertów od września tego roku. Jako powód podał brak... Masz dosyć muzycznej papki z TV? Popkiller wyeliminuje wszystkie szumy i pozwoli skupić się na tym, co w muzyce naprawdę wartościowe. Zaserwujemy Ci najlepsze piosenki, teledyski, recenzje płyt i newsy z branży hip-hopowej. Wykonawcy ze świata hip-hopu opowiedzą w wywiadach o swoich planach na koncerty i festiwale hip-hopowe. Na Popkillerze znajdziesz to wszystko, my piszemy konkretnie o muzyce. nie odpowiada za treści słowne i wizualne w utworach audio i video prezentowanych na łamach serwisu, a udostępnionych przez wydawców fonograficznych i samych artystów. Nagrania te są prezentowane ze względu na ich walor newsowy i nie przedstawiają stanowiska REGULAMIN SERWISU /// POLITYKA PRYWATNOŚCI /// POLITYKA COOKIES
Kękę - Nic Już Nie Muszę (Acoustic Fingerstyle) Tab Subscribe to Plus! Pause-Less sync with original audio
Staramy się utrzymać kontrolę nad tym maleńkim skrawkiem świata, który stworzyliśmy wokół siebie…* Pewnie wielu z Was zauważyło, że ostatnio wpisy pojawiają się rzadziej. Jest to spowodowane tym o czym możecie przeczytać w tytule posta. Tak, znalazłam nową pracę. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Szukałam jej kilka miesięcy, nie chciałam chwytać się byle czego. Chciałam znaleźć coś co będzie mi się podobało i co będzie chociaż w jakimś małym stopniu sprawiało mi radość. Więcej obowiązków, poranne wstawanie, mniej czasu dla siebie i bliskich. Same minusy? Oczywiście, że nie. W takim razie co jest fajnego w pracy? Przede wszystkim poczucie stabilizacji finansowej, osoby dorosłe wiedzą o czym mówię. Zawsze dobrze jest mieć swoje pieniądze, żeby móc je wydać na co się tylko chce i kiedy się chce. Moim marzeniem było spróbować pracy w sklepie odzieżowym, niestety nie miałam doświadczenia ani umiejętności, wiedziałam, że będzie ciężko. Jaka była moja radość gdy po wysłaniu cv odezwała się do mnie właścicielka sklepu! Umówiłam się z nią na rozmowę i jak się później okazało nie byłam jedyna. Przyznam, że trochę się zasmuciłam, że jest tyle kandydatek na to jedno miejsce (ok 20 dziewczyn). Rozmowa przebiegła bardzo fajnie, chociaż wiadomo nerwy robiły swoje. Wieczorem tego samego dnia, właścicielka zadzwoniła i zaprosiła mnie na dzień próbny. Ucieszyłam się ogromnie! Na dniu próbnym było bardzo ciekawie, poznałam dziewczynę, która tam już pracuje od jakiegoś czasu. Jest naprawdę fajna. Bardzo chciałam dostać tę pracę i starałam się jak mogłam. Po skończonej pracy musiałam czekać na telefon. Czekałam ponad dwa tygodnie. Straciłam już nadzieje (w między czasie mój chłopak i ja zarezerwowaliśmy sobie podróż walentynkową, o której na pewno będzie osobny post!), aż tutaj niespodziewanie dostałam telefon, czy mogę przyjść do pracy. Byłam szczęśliwa ale jednocześnie zestresowana tym, że mam inne plany. Wszystko przebiegło super, właścicielka jest naprawdę w porządku i udało mi się z nią dogadać. Nie ma problemu z moim wyjazdem. Pracuje w sklepie odzieżowym z końcówkami kolekcji. Może są to starsze kolekcje, ale nie do końca bym tak o tym powiedziała. Wiele razy udało mi się znaleźć rzecz (swoją drogą tanią), która była bardzo podobna do tych, które teraz możemy znaleźć w sieciówkach. Naprawdę polecam takie sklepy. Nie muszę chodzić do tej pracy. Nikt mnie nie zmuszał. Po prostu bardzo chciałam sprawdzić swoje siły w tej branży. Może dla kogoś to nie jest praca marzeń i wbrew pozorom nie jest to łatwa praca, ale najważniejsze to robić to co się lubi. Uwielbiam pomagać klientkom w doborze ubrań lub po prostu z nimi porozmawiać. Trzymajcie kciuki żebym nadal miała w sobie tyle motywacji i żeby praca nadal była dla mnie super! Nikt mnie nie zmuszał do pracy i chociaż muszę dojeżdżać sporo kilometrów i codziennie tracić sporo czasu to jestem bardzo zadowolona! Nic nie muszę, sama tak zdecydowałam. To jest jedno z najlepszych uczuć. Być odpowiedzialnym za swoje czyny i robić to co się chce. Czasami dorosły człowiek chciałby, żeby ktoś za niego zadecydował jak wtedy gdy był dzieckiem. Wszystko wtedy było takie proste, nie musieliśmy podejmować decyzji. Robiono to za nas. Ja jednak cieszę się, że jestem dorosła i że mogę brać odpowiedzialność za swoje życie. Każdy z nas powinien BARDZO starać się by robić to co chce i dążyć do spełnienia swoich marzeń. Trzymajcie kciuki za moją nową pracę! Życzę Wam, żebyście podejmowali dobre dla siebie decyzje. ➥ Zauważyłam, że spodobały się Wam kosmetyki do makijażu, których używam. W szczególności paletka Zoevy oraz baza pod makijaż Benefit. Można je kupić na stronie Sephory. Z tej okazji mam dla Was niespodziankę: Kody Rabatowe Sephora pochodzące ze strony Rabble. Może komuś się przydadzą. * cytat: Paulo Coelho Polecam Ci również poczytać...
Listen to Nie Pytaj Mnie O Nic by KęKę, 227 Shazams, featuring on Kękę Essentials Apple Music playlist.
Piosenka:KęKę - Nic już nie muszę tekstowo zapisana KęKę - Nic już nie muszę (prod. Kubi Producent) Tekst piosenki Nic już nie muszę Budzę się w pustym pokoju, w fotelu słońce zakryły rolety. Boli mnie głowa i serce mi pęka śniły się niedobre rzeczy. Łapie telefon, łapy się trzęsą dzwonie zapytam jak leci. Nikt nie odbiera, Ja w głowie tragedia tęsknie do Ciebie i tęsknie do dzieci. Czytam refleksje na dzisiaj mówię modlitwę o pogodę ducha. Biorę tabletkę, łapczywie przepijam czekam aż zacznie się wreszcie rozpuszczać. Ostatnio już chyba nie działa muszę zapisać się znów do lekarza. ciekawe co powie psychiatra. Zimny prysznic nie pomaga mi muszę poszukać znów w sobie sił. Ciężko wstać jak się nie chce nic o wszystko trzeba się ze sobą bić. Najprostsze rzeczy są ciężkie gdzie Ja podziałem tę całą energię jeszcze niedawno tu było jej więcej. Pompek to nawet nie robię chyba się znowu położę. Śniadanie spokojnie tez mogę odpuścić zresztą tu mają niedobre. Zapadam się w łóżku i tracę kontrolę tak chyba się leży na chmurze czuje że spadam a potem unoszę jestem znów mały i nic już nie muszę. (śpiewam) La lalala la lalalala la la la. Śpiewam sobie. La lalala la lalalala la la la. Nic już nie muszę. La lalala la lalalala la la la. Nic już nie robię. La lalala la lalalala la la la. Nie wiem czy skończę tę płytę z tygodnia na tydzień jest trudniej. Szperam głęboko tak w swoim umyśle się boje że stamtąd nie wrócę. Słowa mnie niosą przez życie sprawiają że dzieje się znowu liczę że parę chwil jakoś ominę spokojnie znów trafię do domu. Do młodych lat gdy nie musiałem tak myśleć. Do młodych lat do problemów kto biegnie po piłkę. Do młodych lat do gofrów i wody z syfonu. Do młodych lat gdy mama wiedziała jak pomóc. Teraz samotnie w sterylnym pokoju gdzie wszystko jest tak obojętne. Liczę oddechy i patrzę przed siebie myślę, kiedy to wszystko odejdzie. Jedyne co teraz przychodzi do głowy żeby tak bardzo się nie bać siedzę na łóżku już prawie skulony zamykam oczy i zaczynam śpiewać. La lalala la lalalala la la la. Śpiewam sobie. La lalala la lalalala la la la. Nic już nie muszę. La lalala la lalalala la la la. Nic już nie robię. La lalala la lalalala la la la. (Robię co mogę by poradzić sobie, nie jestem gotowy by przebyć tę drogę. Siedzę samotnie w pokoju i myślę, może niepokój z melodią odpłynie.)KęKę - Nic już nie muszę tekst piosenki Teledysk do piosenki Nic już nie muszę Nic już nie muszę Ulubioną piosenką?Zobacz więcej tekstów piosenek, które wykonuje KęKę Źródło:

Listen to Smutna Prawda by KęKę & PSR, 199 Shazams. Connect to Apple Music to play songs in full within Shazam.

Opis Opis Gdy codzienność jest przepełniona podejrzeniami, możesz zapomnieć o normalnym życiu…Iga, świeżo upieczona mama, od lat cierpi na silne zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Po porodzie decyduje się na nowoczesną terapię. Chip wszczepiony w jej ramię, sterowany przez aplikację w telefonie jest dopiero po fazie testów. Mimo to Iga bez wahania podejmuje leczenie – jest współtwórczynią tej innowacyjnej metody i wie, że nic jej nie grozi. Krótko po wznowieniu terapii zaczynają dziać się rzeczy, których kobieta nie ozumie: stale pogarszające się samopoczucie psychiczne, do którego dochodzą niepokojące przywidzenia i bardzo realistyczne halucynacje, a z biegiem czasu zaniki pamięci. Gdy na ciele synka Iga zauważa sińce, wie, że dzieje się coś złego. Co jest prawdą, a co tylko wytworem jej wyobraźni? Kto jest odpowiedzialny za obrażenia dziecka? Ona sama, apodyktyczna matka, kochający mąż czy oddana przyjaciółka? W końcu Iga przestaje ufać komukolwiek i zaczyna wątpić w prawidłowe działanie opracowanej przez siebie terapii… Powyższy opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1242010444 Tytuł: Nie ufam już nikomu Autor: Muniak Klaudia Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 304 Numer wydania: I Data premiery: 2020-07-29 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 207 x 30 x 139 Indeks: 35113409 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
Nic już nie muszę, tak jak KęKę, on śpiewał "la, la, la" Ja zaśpiewam na, na, na, chyba piszę follow-up (ukłon) Poprosiłem ją o rękę No wiesz, w sensie, mała, wybacz, mam zajęte serce. Bridge Znów to zrobiłem, powtórzyłem rym, wpadam w pętlę I wstyd, jak szlugi jaram, a w nocy męczy mnie bezdech KęKę nie boi się „końca Internetu” News Raper komentuje kontrowersyjną unijną ustawę. KęKę / fot. Brephoto W całym kraju organizowane są protesty przeciwko artykułom 11 i 13 nowej ustawy unijnej. Pierwszy z nich dotyczy tzw. praw pokrewnych wydawców, a drugi narzuca platformom internetowym odpowiedzialność za objętą prawami autorskimi treść. Oznacza to filtrowanie i moderowanie wszystkich publikowanych przez użytkowników materiałów. Projekt jest mocno krytykowany przez niejasne zapisy a największe polskie portale w tym polskojęzyczna Wikipedia łączą się przeciwko ustawie. Na temat unijnej dyrektywy wypowiedział się także KęKę. – W ramach akcji protestacyjnej przeciwko wprowadzeniu art 11 i 13 (powszechnie znanego jako koniec Internetu) @wikipedia jest dziś niedostępna. Ja tam śpię spokojne, bo mam w piwnicy to! – napisał raper na Instagramie, prezentując dawny polski tygodnik, encyklopedię „Świat Wiedzy”. – A ty jesteś już gotowy na koniec Internetu? – dodał żartobliwie raper. Popularne [Gm A Dm F C] Chords for Andrzej Grabowski, KęKę Feat. Piotr Krakowski (Jutuber) - Rozchodniaczek (Oficjalny Teledysk) with Key, BPM, and easy-to-follow letter notes in sheet. Play with guitar, piano, ukulele, or any instrument you choose.
– Czy ty żyjesz tak jak chcesz?– spytała mnie dziś rano moja bardzo racjonalna przyjaciółka? – A ty jakoś źle się czujesz? – odpowiedziałam. – Nie – zamruczała ponuro – Ja się zbliżam do czterdziestki. Powiało grozą. Jej ton brzmiał mniej więcej tak jakby komunikowała, że właśnie umiera, że już nie może uprawiać seksu, że nadszedł koniec. – Hmm – powiedziałam. Chciałam jakoś więcej, ale nie bardzo wiedziałam co. Przypomniałam sobie, że niedawno trafiłam na swój dawny tekst w jednym z pism kobiecych. Dotyczył przemijania – bohaterkami były kobiety starsze ode mnie o jakieś 10 lat. Na ogół identyfikuje się z cierpieniem samotnych, porzuconych, smutnych, zdradzonych, niezadowolonych. Nie dlatego, że wszystko przeżywałam. Część przeżyłam, część przeżyły bliskie mi kobiety. Ale przemijania jeszcze w moim życiu nie grali. Szczególnie, że wszystkie moje bohaterki (nawiasem mówiąc kobiety z pierwszych stron gazet) mówiły, że to nic, że świetnie czują się w swoim ciele. I przemijanie mają gdzieś. Bo mają pasje, miłość, pracę, a uroda to wiadomo jest, przemija i co z tego. Tylko jedna osoba przyznała: patrzyłam w lustro i płakałam. A potem przestałam patrzeć w lustro. Do tej pory jak widzę się w wystawie sklepowej myślę: „Boże, jakiś koszmar.” Mówiła, że dla pięknej kobiety starzenie się jest trudne. Choć te kilka lat, gdy wciąż jesteś niby młoda, a już jedną nogą tam. A potem po pięćdziesiątce. Za mało o tym mówimy. Do przemijania urody dochodzą inne dylematy. „Czy jestem tam gdzie chcę?” „Z kim chcę?” „Co zrobiłam?”„Co mogę jeszcze zrobić?”. Tamta moja bohaterka powiedziała: najważniejsze wtedy, żebyś na te pytania miała dobrą dla siebie odpowiedź. Że urodziłaś dzieci, bo chciałaś, masz miłość, zawodowo jesteś zrealizowana. Wtedy jest ci łatwiej. Pamiętam, że poprosiłam ją, by wymieniła kilka rzeczy fajnych (artykuły w prasie kolorowej nie mogą być smutne). Powiedziała. „Generalnie mam w d…..Więcej rzeczy mam w d…..Właściwie prawie wszystko mam w d….”. – Co na przykład? – spytałam. – Że ktoś nas mnie nie lubi i nie ceni. E, na miłość boską, sama siebie czasem nie cenię. I co za problem właściwie? Czy ja muszę być najlepsza? Czy każdy musi myśleć, że jestem? Gdzieś to mam. Żebyś chociaż ja trochę lubiła siebie– to jest najważniejsze. – Że mój wybranek nie podoba się wszystkim. Tak, brałam kiedyś udział w tej zabawie pt. „Muszę mieć najprzystojniejszego faceta, najmądrzejszego, lubianego, fajnego. Że to świadczy o mnie. W pewnym momencie stwierdzasz: „Boże, całe szczęście, że on nie podoba się wszystkim. Mniejsze ryzyko, że któraś mi go odbierze. Poza tym nie złoto to, co się świeci. I w pewnym momencie doskonale to rozumiesz. Ileż ja miałam boskich mężczyzn, którzy mnie zawodzili. – Że ktoś uważa, że jestem kiepską żoną, matką, przyjaciółką. Pewnie czasem jestem. Bywałam złą żoną, rozstałam się ze swoim mężem, porzuciłam go dla innego. Wszyscy mówili: „Ona jest podła”. A ja zawsze starałam się być blisko siebie. Nawet jeśli ponosiłam potem tego konsekwencje. – Że nie wiem wszystkiego. Bardzo bawią mnie ci młodzi ludzie, którzy mają parcie na to, by wiedzieć wszystko. Wszystko czyli wielkie nic. Takiej śmiesznej sceny byłam świadkiem. „Czytacie Kischa?” rzucił ktoś. „Czytamy, czytamy, oczywiście”. Trwała ta szamotanina ileś czasu, aż w końcu najstarszy z nas zapytał. „A kto to jest Kisch”. Okazało się, że nikt nie wie. Wszyscy tylko oszukiwali, że wiedzą. Dojrzałość pozwala sobie na pytania. – Że mam (czasem) nudne życie. No pewnie, że mam. I całe szczęście. – Że nie mamy tyle pieniędzy, ile niektórzy. No niestety. Albo na szczęście. Bo pieniądze jednak bardzo zmieniają świadomość. – Że nie zrobiłam kariery. Jakbym mogła, jakbym chciała, jakbym oczekiwała. Ale czy to znaczy, że mam się zapić na śmierć? I tak właśnie dzisiaj pomyślałam sobie o pani X. Znanej aktorce, która kiedyś mi tak powiedziała, że boli ją przemijanie, a potem wyznała, że ma to, o czym młodzi mogą tylko pomarzyć – że luz, że dystans, że brak oczekiwań. Zapisałam sobie na kartce, SMS-em wysłałam przyjaciółce. Tak, starzejemy się. Niestety. Na szczęście. Bo przecież przyszłoby zwariować w tym wiecznym niepokoju.
A ja za dużo już się napatrzyłem na kumpli z branży, kurwa, doprawdy Co nie chcą przyjąć do wiadomości, że nie zwojują już nigdy rap gry Dlatego widzisz mnie tu nie lubią, nigdy nie żyłem ziom carpe diem Życie kazało młodszym ode mnie mieć rodzinę I chuj, co mam powiedzieć, "tatuś nie kupi, bo wjebał w mix, master"? w wydaniu specjalnym "SMAK WOLNOŚCI" Czyta się kilka minut DANUTA WAŁĘSA: Mąż mi mówi, że się zbuntowałam. Ale przecież to nie było na zasadzie, że ja chciałam, by wszystko było po mojemu, tylko byśmy ustalili zasady i zostali partnerami. KATARZYNA KUBISIOWSKA: Gdańsk jest innym miastem od śmierci Pawła Adamowicza? DANUTA WAŁĘSA: Zupełnie innym. 14 stycznia wydarzył się ogromny dramat, który miał wpływ na większość gdańszczan. A gdy później odbyły się tu prezydenckie wybory, zagłosowało 48 procent ludzi. To podobno normalna frekwencja dla wyborów lokalnych, ale mnie, idealistki, nie zadowala. Chciałabym, by było 80 procent. Teraz, po śmierci Pawła Adamowicza, w mieście nastąpiło tąpnięcie moralne. Trudno pojąć, dlaczego tak się stało, że ktoś po prostu wszedł na scenę i na oczach wszystkich zamordował prezydenta. Matka mordercy w jednym z wywiadów mówiła, że ma wrażenie, jakby to był zły sen, z którego się obudzi. Jako matka wciąż go kocha i jednocześnie rozpacza, że syn zrobił coś tak strasznego. Niechętnie angażuję się w politykę, ale myślę, że to wina rządzących. Pan...
Nic już nie muszę. 2017 6. listopada 2017 1. października 2017 2. marca 2017 3. Pokaż więcej Pokaż mniej. Zgłoś nadużycie Obsługiwane przez usługę Blogger
[Intro] Nie pytaj mnie o nic Odpowiedzi nie znam... [Zwrotka 1: Kękę] Jesteśmy chwilę na tym świecie później salut Choć to abstrakcyjne tak jak z kolegami Pasut Trochę trosk i żalów, parę śmiesznych gagów Oto całe nasze życie, taki kazus Jeden chce żyć dobrze, trzymać blisko bliskich Drugi wciąż pieniądze, trzeci pragnie tylko niszczyć A ja gdzieś po środku, między mieć, a żyć w tym Nie jestem święty, chociaż zaglądam do Bibli Nie pytaj mnie o nic, odpowiedzi nie znam Coś tam się wydaje, ale nie to żebym wiedział Nie potrafię pomóc, bo gotowych recept nie ma Poznasz drogę, ale swoją sam wybierasz, Ty! [Zwrotka 2: Kękę] Jesteśmy chwilę na tym świecie, później salut Staram się zrozumieć, pisze o tym, to mój zawód Całe życie przeplatanka szczęścia i dramatów Mam co myśleć, nie dokładaj mi ciężaru O nic mnie nie pytaj, co ja mogę wiedzieć? Wielokrotnie pogubiony, nadal szukam siebie Moje tu i teraz, tylko tego w miarę pewien Się nie sugeruj, bo się łatwo możesz przewieźć Proszę nie idź za tym, wyrób własne zdanie Musisz swoim tempem, a nie ganiać jak ktoś karze Życie ciężka sztuka, z decyzjami ciągły taniec Ja zrozumiem i coś zmienię, Ty zostaniesz, sam... Fot. KęKę - Pamięć Zostaje (audio) W utworze Safari sam przestrzegał, żeby nie tęsknić za starym KęKę. I choć pod względem życiowym miał pewnie rację, to scenie brakuje dziś tego swojskiego, miastowego gawędziarza, którego poznaliśmy dekadę temu na Takich Rzeczach. Podwójna platyna za Siarę; potrójna za Nowe Rzeczy Ja nic NIE MUSZĘ ? I don’t have to / I don’t need to Czy jest jakaś różnica między nimi ?? ? Nie ma żadnej. I don’t have to do it now. ➡️(nie muszę tego robić teraz) I don’t need to read this article.➡️(nie muszę czytać tego artykułu) I don’t have to go to work on Sunday. ➡️(nie muszę pracować w niedzielę) I don’t need to stay here.➡️(nie muszę tutaj zostawać/nocować) O czym pamiętać ?? ? O czasowniku za tymi zwrotami. Jest on taki, jakim go słownik stworzył ? czyli w formie basic: ? I don’t have to DO it now. I don’t need to READ this article. I don’t have to GO to work on Sunday. I don’t need to STAY here. A co z MUSTN’T ?? ? MUSTN’T oznacza nie wolno‼️‼️?‼️‼️ ? I mustn’t smoke here. – ➡️ nie wolno mi tu palić. ??????????????????? Jak wbić sobie do głowy zwroty I don’t have to / I don’t need to ?? ? 1️⃣ napisz w zeszycie dwa zdania, czego nie musisz robić, zaczynając od : I DON’T HAVE TO ….. i drugie zdanie: I DON’T NEED TO …. 2️⃣zacznij marzyć ?wyobraź sobie, że jesteś królem/królową tego świata? pomyśl, czego nie musisz robić. Powiedz na głos. ? wymowę sprawdź na: a dla niecierpliwych? wymowa tutaj:?[aj dont hewtu] / [aj dont nidtu] 3️⃣zrób notatkę podobną do mojej (dwie chmurki: I don’t have to / I don’t need to) I dopisuj czynności, których nie musisz robić? Życzę Ci przyjemnej nauki ? jest jeszcze inna forma: nie muszę (I needn’t), ale jest ona używana w języku formalnym i do codziennej komunikacji nie przyda nam się. A ja chcę nauczyć cię języka użytkowego .
  • bmf7duo2wt.pages.dev/992
  • bmf7duo2wt.pages.dev/246
  • bmf7duo2wt.pages.dev/118
  • bmf7duo2wt.pages.dev/838
  • bmf7duo2wt.pages.dev/910
  • bmf7duo2wt.pages.dev/278
  • bmf7duo2wt.pages.dev/547
  • bmf7duo2wt.pages.dev/819
  • bmf7duo2wt.pages.dev/836
  • bmf7duo2wt.pages.dev/779
  • bmf7duo2wt.pages.dev/259
  • bmf7duo2wt.pages.dev/991
  • bmf7duo2wt.pages.dev/984
  • bmf7duo2wt.pages.dev/931
  • bmf7duo2wt.pages.dev/913
  • kękę nic już nie muszę ulub